Background

Team Kaszubskiej Poniewierki zarządzał jednym z punktów kontrolnych na rajdzie Harpagan.

Szacowany czas czytania wpisu: 2 min.

W ubiegły weekend mieliśmy przyjemność wziąć udział (tym razem w roli wolontariuszy) w kultowej imprezie na orientację, jaką niewątpliwie jest Ekstremalny Rajd na Orientację „Harpagan”. Naszym głównym zadaniem było zarządzanie jednym z punktów kontrolno-żywieniowych, praktycznie przez całą dobę. Przy okazji zrobiliśmy trochę zdjęć (pełna galeria w linku poniżej).

Historia tych zawodów ma już 30 lat, mówimy tu więc o czasach, w których słowo ultra czy określenie bieganie ultra były kompletnie nieznane. Były to przede wszystkim czasy wyryp i napierania z plecakiem. Brak internetu wymuszał działanie w klubach, sekcjach sportowych lub organizacjach turystycznych – często było to główne źródło informacji na temat istnienia danej dyscypliny sportu lub by dowiedzieć się, że ktoś organizuje jakąś ciekawą imprezę. Harpagan po raz pierwszy zorganizowano w 1989 roku na trasie z Gdańska do Kościerzyny i wzięło w nim udział pięć osób, a wpisowe wynosiło symboliczną złotówkę. Pierwsze edycje Harpagana organizowane były dla własnej przyjemności i skupiały zaledwie kilka, kilkanaście osób – pasjonatów wędrówek po Kaszubach, którzy spotykali się gdzieś na jakiejś stacji kolejowej i razem z organizatorami szli na trasę do innej miejscowości.

Początkowo Harpagan był imprezą wyłącznie pieszą. Na wiosnę 1995 roku zorganizowana została pierwsza trasa rowerowa, na której wystartowały trzy osoby. Rowerzyści wystartowali na trasie pieszej, zaś padający wówczas w kwietniu dość obficie śnieg sprawił, że rowery trzeba było wielokrotnie nieść na plecach, grzęznąc po kolana w śnieżnych zaspach. Czy to nie brzmi jak świetny scenariusz na srogą wyrypę?

Obecnie Harpagan to największa impreza na orientację w Polsce. Dwa razy w roku, wiosną i jesienią gromadzi ponad 1200 uczestników, a jej baza jest zawsze zlokalizowana w woj. pomorskim.

Podsumowując: bardzo polecamy Wam to wydarzenie. Z naszej perspektywy zarządzanie punktem kontrolnym przygotowanym przez ekipę Harpagana było czystą przyjemnością – całe zaplecze PK było świetnie przygotowane. Widać wieloletnie doświadczenie organizatorów, a wierzcie nam: wiemy co mówimy bo obstawialiśmy w ten sposób sporo imprez. Podczas naszych wolontariatów nie zawsze jest kolorowo, np. gdy stoimy na punkcie, będąc twarzą wydarzenia, na którym zaczyna brakować wody czy herbaty bo nie została uzupełniona na czas lub źle obliczono zapotrzebowanie. Choć z drugiej strony takie sytuacje uczą najwięcej. Dzięki temu możemy robić dla Was Poniewierkę na poziomie, którego nie musimy się wstydzić.

Podziękowania dla naszych wolontariuszy: Ania, Gosia, Witek, Tomasz i Mariusz 🙂

Strona organizatora

Cała galeria dostępna na naszym Flickr